PRZEMYSKI REGION W ZIMOWYCH BIESZCZADACH
W sobotnie przedpołudnie 31 stycznia 68 osobowa ekipa Przemyskiego Regionu Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji zameldowała sie w Woli Michowej. Mieliśmy zaszczyt gościć Prezydenta Sekcji Polskiej IPA wraz z małżonką. Celem naszym był prawdziwy górski kulig z zabawą, tańcami i bieszczadzką atmosferą. Organizatorem kuligu był Ośrodek Wypoczynkowy Latarnia Wagabundy. Ośrodek znajduje się w zacisznej okolicy 12 km od granicy słowackiej i 77 km od ukraińskiej.
Niestety nie trafiliśmy na warunki umożliwiające kulig na saniach więc zabraliśmy się na cztery wozy, by wyruszyć w 4 kilometrową trasę przez Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy dolinie rzeki Osława, i cieszyć się górską atmosferą i zimową scenerią. Chociaż niebo było częściowo zachmurzone, a termometr wskazywał -4oC to humory nam dopisywały. Po półtoragodzinnej jeździe zebraliśmy się przy ognisku, by smakować własnoręcznie upieczoną kiełbasę, zapijając grzańcem i degustując bieszczadzką nalewkę. Atmosferę podkręcał Pan Wojciech “KIJU” Gosztyła z “Kapeli Karpatia” opowiadając o tamtych terenach i ich historii.
Po półtorej godzinie przemieściliśmy się do Ośrodka “Latarnia Wagabundy” na biesiadę- spotkanie z kulturą i tradycją łemkowską. Poprzez kuchnię, a także wyjątkową muzykę, organizatorzy pokazali nam historie tej ziemi. Biesiada była czasem, w którym wszyscy razem bawili się, tańcząc i śpiewając Do rytmu przygrywała ”Kapela KARPATIA”, która potrafi rozweselić każde towarzystwo. W trakcie występu kapela opowiadała również o kulturze i historii regionu. Liderem kapeli jest znany przewodnik bieszczadzki, wspomniany już “KIJU”. Na stołach pojawiły się dania kuchni regionalnej, prawdziwa bieszczadzka kwaśnica, fuczki łemkowskie (placki z kiszonej kapusty z ziemniakami), regionalne danie hreczanyky (kulki z kaszy gryczanej z mięsem) proziaki, ciasta, wędliny i oczywiście lokalne trunki. Gdy księżyc już wyszedł zza chmur, a na zewnątrz zapanowała bieszczadzka cisza opuściliśmy gościnne progi Latarni udając się w powrotną drogę do Przemyśla i Lubaczowa.
Tekst: J. Faber
Zdjęcia: archiwum Regionu









