PRZEZ JASKINIĘ DO DWÓCH ZAMKÓW
Prezydium Jasielskiego Regionu Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA w dniu 25 kwietnia 2026 roku zorganizowało jednodniową wycieczkę na piękną ziemię Kielecką, w której uczestniczyło 51 osób, członków Regionu z rodzinami oraz osoby wspierające IPA i członkowie koła SERiP z Jasła. W programie wycieczki zaplanowane było zwiedzenie Jaskini „RAJ” w Chęcinach. Jaskinia ta została odkryta w tatach 60-tych XX wieku, w której odnaleziono szczątki zwierząt sprzed tysięcy lat. Na miejscu zostaliśmy podzieleni na cztery grupy, które w piętnasto minutowych odstępach zwiedzały przepiękne wnętrze jaskini ze stalagmitami, stalaktytami i stalagnatami (połączenie obydwu tych poprzednich) tzw. kolumny. Jaskinia jest naturalnym schronieniem dla wielu gatunków nietoperzy.
Jaskinia „Raj” nie była jedyną atrakcją tego dnia. W bardzo bliskiej odległości znajduje się Królewski Zamek w Chęcinach, który został wybudowany na przełomie XIII i XIV w. z inicjatywy Wacława II, króla Czech i Polski. Zamek ma bardzo ciekawą historię, którą przedstawiła nam pani Beata- przewodniczka. Przechodził on różne koleje losu, od Władysława Łokietka przez Stefana Czarnieckiego, Władysława Jagiełłę po Królową Bonę Zforzę. W skarbcu zamku przechowywane były Skarby Korony Polskiej ukryte przez Władysława Łokietka przed Krzyżakami. Po III rozbiorze Polski zamek popadać zaczął w ruinę. Mury zamkowe bardzo ucierpiały na skutek działalności miejscowej ludności pozyskującej stąd materiał na budulec oraz od ostrzału artyleryjskiego I wojny światowej.
Bardzo pyszny obiad został nam zaserwowany w Restauracji „Da Vinci” w Chęcinach, po którym pojechaliśmy do Zamku Krzyżtopór w Ujeździe.
Zamek ten został zbudowany w latach 1621 do 1644 przez Wojewodę Sandomierskiego Krzysztofa Ossolińskiego. Zamek ten był największą budowlą pałacową w Europie do czasu rozbudowania Wersalu. Zaprojektowano go w oparciu o kalendarz: miał 4 wieże (pory roku), 12 sal (miesiące), 52 pokoje (tygodnie) i 365 okien (dni). Nie miał on jednak szczęścia do właścicieli. Budowniczy zamku zmarł rok po zakończeniu budowy. Spadkobiercą został jego syn Krzysztof Baldwin Ossoliński niedługo po tym zginął w bitwie pod Zborowem. Następni spadkobiercy również długo nie cieszyli się z jego posiadania. Od 1655 roku zamek zaczyna podupadać kiedy zajmują go Szwedzi podczas Potopu. W 1770 roku został spalony przez Rosjan. Nigdy już nie powrócił do swojego pierwotnego stanu. W roku 1944 został przejęty przez skarb państwa. Podejmowano kilkukrotne próby odbudowy zamku. Niestety nigdy nie udało się doprowadzić do rekonstrukcji. Pełni wrażeń w godzinach wieczornych powróciliśmy do domu.
Tekst. B. Łach
Zdjęcia: archiwum Regionu









